wspisał: Admin, js
publ. 24 październik 2012
Odsłony: 965

Józef Nocek – (1880 – 1955) poeta „spod strzechy” ur. w Jodłowej w powiecie pilzneńskim, od 1921r. zamieszkał w Ryglicach. Związany z obozem centrowo - prawicowym. Był przede wszystkim poetą, w mniejszym stopniu pisarzem ludowym; samouk, autor wierszy lirycznych, okolicznościowych, satyr. W 1908r. wydał tomik „ z serca pod siermięgą”. Jego poetyckim wzorem stała się Maria Konopnicka, którą uważał za „pieśni polskiej królową”. Zdecydowana większość jego wierszy ma charakter patriotyczny i religijny ,wypowiada się w nich językiem i stylem kolęd, popularnych pieśni kościelnych i patriotyczno - okolicznościowych.

W dorobku pisarskim pozostawił dzieło: „Zwyczaje ludu wiejskiego i jego obyczaje w Jodłowej w czasach pańszczyźnianych”, (Ryglice 1949) i „Pamiętnik mój wierszem pisany 1945 – 1955”.

 

wspisał: Admin, js
publ. 24 październik 2012
Odsłony: 780

Mieczysław Jastrun – prozaik, poeta i eseista (1903 – 1983). Dzieciństwo i młodość spędził w Ryglicach; uczęszczał do szkoły powszechnej w Ryglicach prawdopodobnie w latach 1910 – 1915. Mieszkał w budynku ratusza ryglickiego. Debiutował utworem „Spotkanie w czasie” – 1929r.

Autor książek – m.in.: „Rzecz ludzka” (1949r.), „Barwy Ziemi” (1951r.), „Poezja i prawda” (1955r.), „Smuga światła” (1983r.).

 

wspisał: Admin, js
publ. 24 październik 2012
Odsłony: 940

Artur Stanisław Dubiel – doktor nauk humanistycznych, członek m.in. Stowarzyszenia Autorów Polskich i Związku Literatów Polskich /ur. w Ryglicach w 1923r. zm. w 1998r. w Lemborku. Podczas wojny działał w ruchu oporu. Ukończył Liceum Handlowe w Poznaniu, Studium Ekonomiczne Biur Projektowych NOT w Warszawie i o podobnym profilu NOT w Krakowie, absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu; uzyskał tytuł doktora. nauk humanistycznych. W latach 1945 – 57r. pracował w radach narodowych w Wicku i Lęborku, do 1982r. w Biurze Projektów Inwestycji „Społem” w Gdańsku. W latach 1949 – 85 zajmował się publicystyką, współpracując z wieloma agencjami prasowymi krajowymi oraz zagranicznymi.

Debiutował w 1956r. w Echu Ziemi Lęborskiej; jego dorobek, to około 27 pozycji książkowych. Są wśród nich m.in.:

„Miasteczko nad Szwedką” (1987), „Księga Tarnowskich Wspomnień: Miasto mojej młodości” (Tarnów 1989), „W panoramie Podkarpacia” (1991), „Z życia za sobą” (Słupsk 1991), „Z opowieści tarnowskich uliczek” (1991), „Z myślą o tobie” (1992), „Pogórze Karpackie” (Ryglice 1998).

 
wspisał: Admin, js
publ. 24 październik 2012
Odsłony: 806

Wacław Boratyński – malarz, ur. w 1908r. w Ryglicach, zginął w 1939 r. we Lwowie. Talent W. Boratyńskiego został zauważony przez ks. Pobisa – rygliczanina, członka Kongregacji Oratorium św. Filipa Mateusza na św. Górze pod Gostyniem, który sprawował nad nim swoją opiekę. Po ukończeniu gimnazjum i krótkim pobycie w Państwowej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, a następnie w Krakowskiej Szkole Przemysłu Artystycznego, zetknął się ze sztuką i filozofią Stanisława Szukalskiego.

W 1929r. zwolennicy sztuki Szukalskiego utworzyli grupę pod nazwą Szczep Herbu Rogate Serce. Wacław został prezesem grupy i przyjął przydomek „Pracowity z Ryglic”. Pod wpływem Szukalskiego Boratyński wypracował własny styl w technice i rysunku.

Do cenniejszych prac artysty z tego okresu należy: „Tryptyk Cecora”, „Batory”, „Władysław Warneńczyk”, „Heretyk”, „Pierwszy i ostatni z rodu”. Swoje dzieła wystawiał w Krakowie, Katowicach, Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Lwowie, Zakopanem, Bydgoszczy oraz dwukrotnie w 1933 i 1939 w Chicago. Boratyński dużo czasu poświęcał plastyce użytkowej, polichromii, projektowaniu znaczków i kart pocztowych. Uznanie przyniosły mu ilustracje i projekty okładek do książek. Największe uznanie zyskał Wacław Boratyński w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Poczty i Telegrafu na projekt znaczków pocztowych z okazji 20 rocznicy niepodległości. Zginął w 1939r. we Lwowie mając zaledwie 31 lat.

 

wspisał: js
publ. 24 wrzesień 2011
Odsłony: 930
Nasza gmina posiada skarby kulturowe w postaci zespołów ludowych. „W Kuźni u Kowala” ma w dodatku także swoją własną perełkę – skrzypka prawdziwie ludowego i autentycznego. Skrzypce to najważniejszy instrument polskiego folkloru. Instrument ten posiada swoją duszę a pan Józef posiada przy tym niezwykłą duszę artystyczną.
 
Jozef Gubernat2

Pan Józef jest tarnowianinem z krwi i kości. W tym mieście spędził większość swojego życia. Urodził się w 1943 roku w Klikowej. Mieszka obecnie na ulicy J. Lelewela, czyli w samym sercu miasta. To prawdziwy mieszczanin, choć wieś zna bardzo dobrze i trudno w nim rozpoznać mieszczańskie pochodzenie. Wie czym jest folklor zarówno miejski, w którym żył, grał i którego współtworzył, jak i folklor wiejski, szczególnie teraz, gdy poświęca swój czas, zdolności i umiejętności w zespole ludowemym z Kowalowej.

Wzrastał w licznej rodzinie (11 osób rodzeństwa) i w atmosferze bardzo muzycznej. Prawie wszyscy muzykowali. Jedna siostra grała na akordeonie oraz siedmiu braci. Dla utrzymania rodziny, wykorzystali swoje zdolności i stworzyli rodzinny zespół, który przynosił oprócz satysfakcji także zyski materialne. Młody Józek również podarował swój czas na rozwijanie swojego talentu. Grał i zarobkował już od siódmego roku życia. W tym pierwszym etapie muzykowania posługiwał się „przetakiem” (rodzaj bębna). Powoli zdobywał doświadczenie artystyczne wraz ze starszymi braćmi. Jeździli oni po całej Polsce, zwłaszcza po ośrodkach uzdrowiskowych południowej części kraju. Byli w Rabce, Krynicy i wielu innych miejscowościach. Uczestniczyli w festiwalach i w różnego typu innych imprezach. Starsi bracia Józefa podążyli później własnymi ścieżkami życiowymi i artystycznymi – kształcili się muzycznie w znanych w owych czasach szkołach: w mazowieckim Skolimowie a także w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. (Szkoła skolimowska kształciła młodych, szczególnie uzdolnionych muzycznie. Posiadała słynnych nauczycieli i uczniów. W Skolimowie działał zespół pieśni i tańca. Jego członkiem był m.in. Stanisław Jopek, późniejszy solista zespołu „Mazowsze”, ojciec Anny M. Jopek). W tym czasie Józef, jako młody chłopiec, pozostał w Tarnowie i uczył się grać na skrzypcach, najważniejszym instrumencie tych czasów. Wkrótce, założył nowy, rodzinny zespół z młodszym rodzeństwem. Zamienił rolę ucznia u swoich starszych braci na lidera i „ojca” młodszych braci i siostry. Przez parę lat w ten sposób razem muzykowali, zarabiając na życie.
Jozef Gubernat

Po kilku latach nastąpiła chwila przerwy w występach i koncertach. W tym czasie Józef zdobył umiejętności zawodu piekarza. Na stanowisku ucznia pracował w piekarni w Krynicy i w Tarnowie. Później, przez szereg lat, był operatorem maszyn ciężkich, melioracyjnych najpierw w Warszawie a potem w Tarnowie. Tutaj, już jako dorosły człowiek, kontynuował swoje młodzieńcze zajęcie – znów podjął grę, tym razem w zespole „Retro”. Grupa ta wykonywała tradycyjne i starsze przeboje, których nauczył się jeszcze jako dziecko od starszych braci. Z czasem ich repertuar ewoluował w kierunku muzyki ludowej folkloru miejskiego, zmienił nazwę na „Franty” i stał się kapelą podwórkową. Były to lata osiemdziesiąte. Przez kilknaście lat grali m.in. regularne koncerty w kawiarniach: „Zamkowej” i „Basztowej”. Zespół towarzyszył także ceremoniom ślubnym przez 12 lat w „Pałacu Ślubów” USC w Tarnowie. W tym okresie patronat nad kapelą miał klub „Gwiazda” i pomocą służył jego dyrektor Alfred Maciuba.

Następny etap w życiu p. Józefa nie był łatwiejszy od poprzednich. Stracił posadę w „melioracjach” po 20 latach pracy. Musiał pokonywać trudne doświadczenia losu. Podejmuje drobne, dorywcze prace, aby utrzymać swoją własną rodzinę: żonę i dzieci. Dalej zajmował się muzykowaniem. Przez długi okres, bo przez 15 lat kolędował wspólnie z Józefem Potokiem. Duet ten podtrzymywał tradycję kolędowania jeszcze w latach 90. Grał następnie przez 5 lat ze znanym w regionie zespołem ludowym z Mościc – „Kumotry”. Zespół ten m.in. z występał w telewizji, z kolędowania na ulicach Tarnowa w okresie świątecznym. Pan Józef muzykował w tym czasie także z różnymi, innymi ludźmi i przy wielu okazjach. Poznał m.in. Mieczysława Wenca, ojca Anny Wenc – Zabawy, ówczesnej skrzypaczki zespołu „W Kuźni u Kowala”. Jako, że zespół ten poszukiwał właśnie skrzypka, tą drogą pan Józef trafił do ludowej kapeli z Kowalowej i gra w niej od 2003 r.
 
Jozef Gubernat3

Józef Gubernat wraz z żoną Barbarą doczekali się dwóch synów i córki, oraz wnuczka Mikołaja. Kocha muzykę i poświęca dla niej każdą wolną chwilę. Daje mu ona nie tylko satysfakcję, ale była nieraz źródłem zarobkowania i utrzymania rodziny. Pan Józef jest człowiekiem skromnym, pogodnym, spokojnym, pełnym serdeczności dla innych. Zaskakuje poczuciem humoru, ciekawymi spostrzeżeniami, które brzmią nieraz jak sentencje. Ubogaca brzmienie zespołu z Kowalowej grą na skrzypcach. Poza sceną potrafi bawić pieśniami i melodiami ze swoich dawnych zespołów. Cieszą jego spontaniczne solowe koncerty skrzypcowo – wokalne. Jest bez wątpienia skarbem kulturowym dla całej gminy Ryglice.
 
 
Artykuł archiwalny, opublikowany w "W Paśmie Brzanki" - nr 6, 2008 r.
autor: js, fotografie: Dawid Skruch
Do góry

W związku ze zmianą przepisów dotyczących przetwarzania danych osobowych tzw. RODO, Ośrodek Kultury w Ryglicach informuje o zasadach przetwarzania danych osobowych oraz o przysługujących prawach z tym związanych.

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na ich używanie, zostaną one zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!